 |
Forum Piłkarskie
Forum poświęcone szeroko pojetej piłce nożnej
|
Przesunięty przez: kalif 2006-04-17, 13:33 |
Żużel |
| Autor |
Wiadomość |
kalif


Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 14 razy Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 3056 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2007-04-08, 11:21
|
|
|
Już pierwsza będzie ciekawa
Ciekawa, bo pierwsza, ciekawa także ze względu na zestaw par. Żużlowcy Ekstraligi w Święta Wielkanocne wyruszą na tory.
Kibice od długiego czasu nie mogą doczekać się pierwszych meczów swoich ulubieńców. Poprzedni sezon zakończył się we wrześniu ubiegłego roku, więc można było zatęsknić za czarnym sportem. Od tego sezonu rozgrywki przejęła Ekstraliga Żużlowa Sp. z.o.o. Powinniśmy zatem liczyć na jeszcze większe emocje. Takie będą już w ten weekend.
Do Tarnowa zawita Atlas Wrocław. Mistrz kraju z 2004 i 2005 roku podejmie obrońcę tytułu. Oba kluby zaliczane są do faworytów również w tym sezonie. W Tarnowie zostali bracia Gollobowie, a zespół wzmocnili tacy zawodnicy jak Jacek Rempała czy Rune Holta. Z kolei drużynę gości reprezentować będą między innymi Hans Andersen.
Równie ciekawy mecz zapowiada się w Toruniu. Tamtejszy Unibax podejmie Unię Leszno. Nowy sponsor torunian spowodował wzmocnienia w osobie Autralijczyka Ryana Sullivana i Słoweńca Mateja Zegara. W składzie zespołu gospodarzy jest dwóch uczestników cyklu GP: wspomniany Zagar oraz Wiesław Jaguś. Rywale również mają kim postraszyć. Leigh Adams i Jarosław Hampel to także najwyższa, światowa czołówka.
W pozostałych dwóch spotkaniach zmierzą się: beniaminek - ZKŻ Zielona Góra z brązowym medalistą poprzedniego sezonu - Polonią Bydgoszcz, oraz Częstochowa z Rzeszowem.
...............................................................................................................................
Pora ruszać z nowym sezonem.
Sezon na pewno przełomowy ze względu na profesjonalizację ligi.
Ja na pierwszy mecz Włókniarza Częstochowa wybieram się. Piszcie wasze typy, refleksje, wrażenia |
|
|
|
 |
Czeski_
Wice administrator


Pomógł: 3 razy Dołączył: 04 Kwi 2005 Posty: 3001 Skąd: Kłobuck
|
Wysłany: 2007-05-13, 00:27
|
|
|
Duńczyk Nicki Pedersen został zwycięzcą rozgrywanej we Wrocławiu żużlowej Grand Prix Europy, drugiej eliminacji indywidualnych mistrzostw świata. Drugie miejsce zajął jego rodak, Hans Andersen, zaś trzecie Brytyjczyk Chris Harris.
Pedersen, który wygrał także pierwszy turniej GP w Lonigo, umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata.
Reprezentanci Polski kompletnie zawiedli. Po rundzie zasadniczej z turnieju odpadli Tomasz Gollob, Jarosław Hampel, Wiesław Jaguś, Sebastian Ułamek i Norweg z polskim paszportem Rune Holta.
Po dwóch eliminacjach MŚ najwyżej z Polaków - na siódmym miejscu - plasuje się Wiesław Jaguś, który przed dwoma tygodniami w Lonigo zajął trzecie miejsce.
Na razie w stawce żużlowców walczących o mistrzostwo świata bezkonkurencyjny jest Nicki Pedersen. Duńczyk na czternaście wyścigów, w których do tej pory startował, wygrał trzynaście, a pokonać go zdołał tylko Matej Zagar w rundzie zasadniczej wrocławskiego turnieju.
We Wrocławiu podobną niespodziankę jak we Włoszech Jaguś sprawił inny debiutant w cyklu GP Chris Harris. Brytyjczyk jeździł bardzo odważnie, nie unikał walki na ciężkim i niebezpiecznym torze. Najbardziej efektownym wyścigiem w jego wykonaniu był półfinał, w którym atakując z czwartej pozycji zdołał pokonać Leigha Adamsa i Grega Hancocka. W finale wyprzedził broniącego tytułu Jasona Crumpa, ale dwóm Duńczykom nie dał już rady.
Przed zawodami padał ulewny deszcz, który spowodował rozmiękczenie toru. Podczas turnieju dochodziło do wielu wypadków. W 15. wyścigu groźnie upadł na tor Andreas Jonsson, który kierownicą zawadził o plastron Nickiego Pedersena. Szwed stracił równowagę, jego motocykl wypadł za bandę, a sam zawodnik opuścił stadion w karetce.
Dwa upadki miał także Hampel, co przesądziło o tym, że zawodnik Unii Leszno nie zdołał zakwalifikować się do czołowej ósemki. Zabrakło mu jednego punktu, podobnie jak Jagusiowi, Ułamkowi i Holcie. Zupełnie bezbarwnie jeździł w sobotę Gollob. Zawodnik Unii Tarnów, który w przeszłości dwukrotnie tu wygrywał, tym razem zdobył zaledwie trzy punkty i został sklasyfikowany na 15. miejscu.
Tuż po zakończeniu wyścigu finałowego na Stadionie Olimpijskim ponownie spadł ulewny deszcz.
Kolejny turniej GP odbędzie się 26 maja w Eskilstunie.
Powiedzieli po zawodach:
Nicki Pedersen: "Wszystkie zawody traktuję jednakowo. Wczoraj odbyłem dobry trening, ale trening to trening, a turniej to co innego. Sprzęt, który przygotowałem, pracował dla mnie bardzo dobrze. Tor wczoraj był zupełnie inny niż dziś, spadł deszcz i stał się bardziej miękki, przyczepny, ale potrafiłem się do tych warunków przystosować. Zacząłem wygrywać w tym nowym systemie liczenia punktów, to dla mnie świetnie, oczywiście mierzę w mistrzostwo świata, ale sezon jest bardzo długi i cały czas trzeba być bardzo skoncentrowanym. Wciąż uważam, że moim głównym rywalem jest Jason Crump".
Hans Andersen: "Runda zasadnicza w moim wykonaniu była taka jaka była, ale półfinał potraktowałem jak zupełnie nowe zawody. Na początku zrobiłem dziś wielki błąd, bo zmieniłem motocykl na inny, który nie okazał się być dobry. Ale to jest dla mnie lekcja, nauczka, muszę wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość".
Chris Harris: "To zupełnie nowe doświadczenie dla mnie. Ja po prostu zbieram punkty".
Wiesław Jaguś: "Chciałbym przez parę lat się utrzymać w Grand Prix. Wiele razy startowałem w eliminacjach, ale odpadałem. I przyszedł mój dzień w Vetlandzie. W tamtym klubie kilka lat jeździłem, wszystko mi pasowało. - Przykro mi bardzo, że nikt z Polaków nie pojechał choćby w półfinale. Zawiedliśmy kibiców. Mogę mówić tylko za siebie i w swoim imieniu chcę przeprosić wszystkich fanów. Zawiodłem, pojechałem poniżej oczekiwań. Tor co prawda znam, ale nigdy mi nie pasował. Po Lonigo liczyłem na więcej, apetyt rośnie w miarę jedzenia. To, że spadł deszcze też miało wielkie znaczenie, bo całkowicie zmieniło warunki, ale nie ma co narzekać, bo cała szesnastka jeździła po tym samym torze".
Tomasz Gollob: "Powtórzył się zeszły rok, gdy nawierzchnia była podobna. Moje silniki nie były za mocne, 'nie kleiły' do nawierzchni. Nicki dysponuje strasznie szybkim motocyklem i jest poza zasięgiem. Trenowałem na Stadionie Olimpijskim wcześniej, ale w innych warunkach, przy 30 stopniach. Sprawdzałem wtedy nowe i stare silniki. Nowe wydawały się lepsze, ale nie wyszło. To jest klęska Polaków. Jest to odzwierciedlenie sytuacji w lidze - goście, którzy przyjeżdżają do Wrocławia, kompletnie nie radzą sobie na tej nawierzchni, ona jest niespotykana. Mogłem dziś dwa punkty więcej uzyskać, gdybym jeździł bardziej sztywno i nie dawał miejsca innym zawodnikom. Teraz czeka mnie wiele przemyśleń, zresztą dużo do myślenia mają wszyscy Polacy. Jednak ten występ niczego nie przekreśla. Jest jeszcze dziewięć zawodów. Wiele może się stać".
Wyniki:
finał
1. Nicki Pedersen (Dania)
2. Hans Andersen (Dania)
3. Chris Harris (W.Brytania)
4. Jason Crump (Australia)
pierwszy półfinał
1. Nicki Pedersen (Dania)
2. Jason Crump (Australia)
3. Bjaerne Pedersen (Dania)
4. Matej Zagar (Słowenia)
drugi półfinał
1. Hans Andersen (Dania)
2. Chris Harris (W.Brytania)
3. Greg Hancock (USA)
4. Leigh Adams (Australia)
Końcowa kolejność (niezależnie od liczby punktów pierwsze cztery miejsca zajmują finaliści):
1. Nicki Pedersen (Dania) 23 (3,2,3,3,3,3,6)
2. Hans Andersen (Dania) 13 (0,3,1,0,2,3,4)
3. Chris Harris (W.Brytania) 15 (1,1,3,3,3,2,2)
4. Jason Crump (Australia) 13 (3,2,2,2,2,2,0)
5. Greg Hancock (USA) 15 (2,3,3,3,3,1)
6. Leigh Adams (Australia) 10 (2,3,2,u,3,0)
7. Bjaerne Pedersen (Dania) 8 (3,1,0,2,1,1)
8. Matej Zagar (Słowenia) 7 (0,3,1,2,1,0)
9. Jarosław Hampel (Polska) 6 (3,u,1,u,2)
10. Scott Nicholls (W. Brytania) 6 (1,1,2,1,1)
11. Wiesław Jaguś (Polska) 6 (2,2,0,2,0)
12. Rune Holta (Polska) 6 (1,u,2,3,u)
13. Sebastian Ułamek (Polska) 6 (0,0,3,1,2)
14. Andreas Jonsson (Szwecja) 5 (2,2,1,u)
15. Tomasz Gollob (Polska) 3 (1,1,d,1,0)
16. Antonio Lindbaeck (Szwecja) 0 (0,0,0,0,0)
rezerwa toru:
Tomasz Gapiński (Polska) 1 (1)
onet.pl
---------------
Oglądałem ten mecz. Szkoda gadać... U siebie powinniśmy pokazać wiele więcej. |
_________________
 |
|
|
|
 |
kalif


Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 14 razy Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 3056 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2007-05-13, 09:29
|
|
|
No cóż, nasi zawodnicy się nie spisali.
Myślałem po pierwszym GP, że we Wrocławiu nasza ekipa poszaleje.
Szkoda, bo wypadlismy na własnych śmieciach gorzej niż w Lonigo. |
|
|
|
 |
Tofciu#10
Prezes


Pomógł: 23 razy Dołączył: 27 Maj 2006 Posty: 3232 Skąd: Widuchowa/ZPM
|
Wysłany: 2007-05-13, 17:34
|
|
|
Tomasz Gollob: To jest klęska Polaków
- To jest klęska Polaków - tak występ "biało-czerwonych" w żużlowej Grand Prix Europy we Wrocławiu podsumował Tomasz Gollob, który zajął 15. miejsce, uzyskując zaledwie trzy "oczka".
Tylko odrobinę lepiej spisali się pozostali nasi rodacy: Jarosław Hampel był dziewiąty, Wiesław Jaguś 11., a Sebastian Ułamek 13. - wszyscy po sześć punktów.
- Powtórzył się zeszły rok, gdy nawierzchnia była podobna. Moje silniki nie były za mocne, "nie kleiły" do nawierzchni. Nicki dysponuje strasznie szybkim motocyklem i jest poza zasięgiem. Trenowałem na Stadionie Olimpijskim wcześniej, ale w innych warunkach, przy 30 stopniach. Sprawdzałem wtedy nowe i stare silniki. Nowe wydawały się lepsze, ale nie wyszło - tłumaczył Gollob.
Jest to odzwierciedlenie sytuacji w lidze - goście, którzy przyjeżdżają do Wrocławia, kompletnie nie radzą sobie na tej nawierzchni, ona jest niespotykana. Mogłem dwa punkty więcej uzyskać, gdybym jeździł bardziej sztywno i nie dawał miejsca innym zawodnikom. Teraz czeka mnie wiele przemyśleń, zresztą dużo do myślenia mają wszyscy Polacy. Jednak ten występ niczego nie przekreśla. Jest jeszcze dziewięć zawodów. Wiele może się stać - wyjaśnił Gollob
Zawiedziony był także Jaguś, który na inaugurację w Lonigo zajął trzecią lokatę. - Przykro mi bardzo, że nikt z Polaków nie pojechał choćby w półfinale. Zawiedliśmy kibiców. Mogę mówić tylko za siebie i w swoim imieniu chcę przeprosić wszystkich fanów. Zawiodłem, pojechałem poniżej oczekiwań - stwierdził. - Tor co prawda znam, ale nigdy mi nie pasował. Po Lonigo liczyłem na więcej, apetyt rośnie w miarę jedzenia. To, że spadł deszcze też miało wielkie znaczenie, bo całkowicie zmieniło warunki, ale nie ma co narzekać, bo cała szesnastka jeździła po tym samym torze.
W świetnym nastroju był, co oczywiste, triumfator. - Wszystkie zawody traktuję jednakowo. W piątek odbyłem dobry trening, ale trening to trening, a turniej to co innego. Sprzęt, który przygotowałem, pracował dla mnie bardzo dobrze. Tor wczoraj był zupełnie inny niż w niedzielę, spadł deszcz i stał się bardziej miękki, przyczepny, ale potrafiłem się do tych warunków przystosować - powiedział Nicki Pedersen. - Zacząłem wygrywać w tym nowym systemie liczenia punktów, to dla mnie świetnie, oczywiście mierzę w mistrzostwo świata, ale sezon jest bardzo długi i cały czas trzeba być bardzo skoncentrowanym. Wciąż uważam, że moim głównym rywalem jest Jason Crump.
Miejsce na drugim stopniu zajął Hans Andersen. - Runda zasadnicza w moim wykonaniu była taka jaka była, ale półfinał potraktowałem jak zupełnie nowe zawody - podsumował Duńczyk. Na początku zrobiłem wielki błąd, bo zmieniłem motocykl na inny, który nie okazał się być dobry. Ale to jest dla mnie lekcja, nauczka, muszę wyciągnąć z tego wnioski na przyszłość.
Interia.pl |
_________________ Av & Sig by Kubica
 |
|
|
|
 |
GruByZ
Prezes El.! DGS...


Zaproszone osoby: 2
Pomógł: 22 razy Dołączył: 07 Gru 2006 Posty: 3970 Skąd: MMz
|
Wysłany: 2007-07-21, 23:10
|
|
|
Dramatyczny finał, Polacy mistrzami świata!
Reprezentanci Polski zdobyli złoty medal w finale drużynowych mistrzostw świata na żużlu na torze Unii Leszno. Drugie miejsce zajęli obrońcy tytułu Duńczycy.
Polacy powtórzyli sukces sprzed dwóch lat, kiedy to we Wrocławiu sięgnęli po mistrzowski tytuł.
Leszczyńskie zawody były niezwykle dramatyczne, a o losach złotego medalu decydował ostatni bieg. Po 24 wyścigach Polacy mieli 52 punkty, a Duńczycy o jeden mniej. Kapitan polskiej reprezentacji Tomasz Gollob nie zawiódł - pierwszy minął linię mety, pieczętując sukces całej drużyny. Kapitan Duńczyków - Hans Andersen przyjechał dopiero na trzeciej pozycji.
Niemal od samego początku turnieju walka o złoto toczyła się tylko między Polską a Danią. Australijczycy spasowali praktycznie po 10. biegu. Wówczas startujący jako joker lider drużyny z Antypodów Jason Crump zerwał taśmę i został wykluczony z wyścigu. Anglicy, którzy bezpośrednio awansowali do finału, na leszczyńskim torze byli tłem dla pozostałych reprezentacji.
Polacy wybornie rozpoczęli walkę o mistrzostwo świata. Wygrali pierwsze cztery starty i wydawało się, że droga po złoty medal będzie wyjątkowa łatwa. Niestety, w piątym i szóstym wyścigu Grzegorz Walasek dwukrotnie przyjechał na ostatniej pozycji i Duńczycy zrównali się punktami z gospodarzami. Polski sztab szkoleniowy zgłosił kontuzję Walaska, który został zastąpiony przez Damiana Balińskiego.
Zwycięstwo "Biało-czerwonym" zaczęło się wymykać w czwartej serii startów. Po wygranych Andersena i Kennetha Bjerre, broniący mistrzowskiego tytułu Duńczycy mieli już trzy punkty przewagi nad Polakami.
Na wysokości zadania stanął przede wszystkim Krzysztof Kasprzak, który w 23. biegu w fantastycznym stylu pokonał lidera Grand Prix - Nicki Pedersena. W najważniejszym momencie nie zawiódł najlepszy od lat polski żużlowiec, którzy poza jedną +wpadką+ wygrał cztery wyścigi. - To jeden z najszczęśliwszych dni w moim życiu- powiedział po zawodach Tomasz Gollob.
- Szczególne podziękowania należą się naszemu trenerowi Markowi Cieślakowi. Nie wiem jak on to zrobił, ale potrafił nas fantastycznie zmobilizować. Ważne też, że potrafiliśmy wytrzymać ciśnienie. Proszę, żeby nie wymieniać zawodników, którzy może słabiej pojechali. Jedni lepiej spisywali się w półfinale, inni w barażu czy w finale - dodał.
Marek Cieślak nie ukrywał radości po ostatnim biegu. - Tego złotego medalu potrzebował polski żużel. Stworzyliśmy świetny zespół, który poprzez półfinał w Vojens, baraż i finał w Lesznie zgrywał się. Wierzyliśmy w zwycięstwo od samego początku i to było też podstawą naszego sukcesu.
Kapitan reprezentacji Danii Hans Andersen był pełen podziwu dla polskich żużlowców. - Nie wiem co dzisiaj jedli na śniadanie, ale jeździli fantastycznie. Wiedzieliśmy od samego początku, że czeka nas z nimi ciężka walka.
Wyniki:
1. Polska - 55 pkt
Krzysztof Kasprzak 14 (3,3,2,3,3)
Jarosław Hampel 13 (3,3,3,2,3)
Tomasz Gollob 12 (3,3,3,0,3)
Rune Holta 12 (3,2,2,2,3)
Grzegorz Walasek 0 (0,0)
Damian Baliński 4 (w,2,2)
2. Dania - 52 pkt
Hans Andersen 10 (2,2,2,3,1)
Kenneth Bjerre 10 (1,2,3,3,1)
Niels Kristian Iversen 9 (2,3,2,1,1)
Nicki Pedersen 12 (2,3,2,3,2)
Bjaerne Pedersen 11 (2,1,3,2,3)
3. Australia - 29 pkt
Ryan Sullivan 7 (1,1,1,1,3)
Jason Crump 9 (2,t-joker,3,3,1)
Chris Holder 3 (1,2,0,-,-)
Leigh Adams 5 (1,2,1,1,0)
Davey Watt 4 (3,1,0,0,0)
Rory Schlein 1 (0,1)
4. Wielka Brytania - 15 pkt
Lee Richardson 4 (0,1,d,1,2)
Simon Stead 1 (0,0,1,-,0)
Edward Kenneth 0 (0,0,0,-,-)
Chris Harris 3 (0,0,1,2,0)
Scott Nicholls 7 (1,1,1,2-joker,0,2)
Oliver Allen 0 (0,0)
Najlepszy czas dnia: Tomasz Gollob - 60,30 w trzecim wyścigu.
Sędzia: Anthony Steele (Wielka Brytania).
Widzów: 24 tysiące.
źródło:onet.pl
*************
Może indywidualnie nie jesteśmy kozacy, ale za to drużynę mamy świetną (kolejną) . Brawo panowie. |
_________________ "El Barça juega de puta madre" |
|
|
|
 |
Bugaj
Trener Avek by woops


Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 7 razy Dołączył: 26 Cze 2007 Posty: 2888
|
Wysłany: 2007-07-22, 00:39
|
|
|
Jak to mówią: "w kupie siła!" i z tego trzeba sie cieszyć! |
_________________
 |
|
|
|
 |
Kubica
Reprezentant Polski /////////


Pomógł: 1 raz Dołączył: 04 Mar 2007 Posty: 959 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2007-07-22, 11:32
|
|
|
Nie interesuję się zabardzo żużlem ale jestem pod wrażeniem tego jak się zaprezentowali nasi |
_________________ Proud to be RED
You'll Never Walk Alone... |
|
|
|
 |
kalif


Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 14 razy Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 3056 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2007-07-30, 18:05
|
|
|
Gratulacje dla żużlowców, chociaż było to zwycięstwo "u siebie".
W innych miejscach jakoś nie umiemy sie odnaleźć.
Krzysztof Kasprzak pojechał rewelacyjnie ale należy pamiętać że zna tor w Lesznie jak własną kieszeń |
|
|
|
 |
GruByZ
Prezes El.! DGS...


Zaproszone osoby: 2
Pomógł: 22 razy Dołączył: 07 Gru 2006 Posty: 3970 Skąd: MMz
|
Wysłany: 2007-07-30, 22:42
|
|
|
| kalif napisał/a: | | W innych miejscach jakoś nie umiemy sie odnaleźć. |
Może to się zmieni, ostatnio w SGP w Czechach że potrafią jeździć, gdzie indziej. |
_________________ "El Barça juega de puta madre" |
|
|
|
 |
kalif


Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 14 razy Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 3056 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2007-07-31, 07:27
|
|
|
Zapomniałem dodać że potrafią jeździć u nas i... w Czechach
To dlatego ze mamy bardzo podobne tory lotniska na których wystarczy odkręci gaz i jechać |
|
|
|
 |
Tofciu#10
Prezes


Pomógł: 23 razy Dołączył: 27 Maj 2006 Posty: 3232 Skąd: Widuchowa/ZPM
|
Wysłany: 2007-08-04, 13:24
|
|
|
Gollob się nie starzeje
Żużlowcy Unii Tarnów zdobyli tytuł mistrzów Polski par klubowych zwyciężając w piątek w turnieju finałowym w Częstochowie. Drugie miejsce zajął Atlas Wrocław, a trzecie Unia Leszno. Klasą dla siebie był Tomasz Gollob, który triumfował we wszystkich wyścigach. Dzielnie sekundował mu Rune Holta. Tarnowianie wygrali dwa pierwsze wyścigi po 5:1, dwa następne po 4:2, a dwa ostatnie z Unią Leszno i ZKŻ zremisowali po 3:3.
O srebrnym medalu musiał rozstrzygnąć wyścig dodatkowy, w którym Tomasz Gapiński z Wrocławia minimalnie pokonał Krzysztofa Kasprzaka z Leszna. Broniąca tytułu para gospodarzy zajęła dopiero piąte miejsce mimo świetnej postawy Sławomira Drabika, który nie miał godnego siebie partnera by rywalizować o medal.
Zawody przebiegły niezwykle sprawnie, nie było ani jednego wykluczenia, defektu czy upadku.
Wyniki:
1. Unia Tarnów - 24 pkt (Tomasz Gollob 18, Rune Holta 6, Janusz Kołodziej 0)
2. Atlas Wrocław - 20+3
(Tomasz Gapiński 13, Tomasz Jędrzejak 7)
3. Unia Leszno - 20+2
(Krzysztof Kasprzak 14, Damian Baliński 8 )
4. Unibax Toruń - 18
(Adrian Miedziński 9, Robert Kościecha 9)
5. Złomrex Włókniarz Częstochowa - 16
(Sławomir Drabik 15, Mateusz Szczepaniak 1, Sebastian Ułamek 0)
6. ZKŻ Kronopol Zielona Góra - 14
(Zbigniew Suchecki 8, Piotr Świderski 6)
. Lotos Gdańsk - 14
(Tomasz Chrzanowski 10, Krzysztof Jabłoński 4, Grzegorz Knapp 0)
sports.pl |
_________________ Av & Sig by Kubica
 |
|
|
|
 |
J
Reprezentant Polski www.RWESSEN.com


Pomógł: 4 razy Dołączył: 02 Sie 2007 Posty: 1075
|
Wysłany: 2007-09-14, 23:32
|
|
|
To cud! Czeski żużlowiec Matej Kus, który po wypadku w meczu ligi brytyjskiej zapadł w śpiączkę, obudził się i zaczął doskonale mówić po angielsku. Wcześniej Kus nie potrafił wykrztusić ani jednego słowa w tym języku - donosi dziennik.pl
Podczas jednego z meczów Matej Kuc spadł z motocykla. Jego rywal nie zdążył wyhamować i przejechał mu po głowie. Czech nie dawał oznak życia przez 45 minut. W szpitalu lekarze bezskutecznie próbowali go ocucić – pisze dziennik.pl.
Na szczęście po dwóch dniach 18-letni żużlowiec obudził się ze śpiączki. I od razu wywołał sensację. Zaczął mówić po płynnie po angielsku, choć wcześniej nie umiał wypowiedzieć ani jednego słowa w tym języku!
- Mówił z idealnym akcentem. Zupełnie jakby czytał wiadomości w telewizji – powiedział zszokowany menedżer "Bandytów", Peter Waite. Jeszcze bardziej zaskoczony obrotem sprawy jest sam Kus.- Widocznie mój angielski był gdzieś tam głęboko schowany i potrzebowałem uderzenia w głowę, żeby zacząć mówić - spekuluje.
Lekarze twierdzą, że Mateja Kusa dopadł tzw. syndrom obcego akcentu. To bardzo rzadkie zjawisko. W medycynie udokumentowano 20 takich przypadków.
-------------------------------------
Skomentuje to tak - WTF!? |
_________________
Werder Und Essen niemals vergessen!!!
--------------------------
 |
|
|
|
 |
kalif


Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 14 razy Dołączył: 29 Mar 2005 Posty: 3056 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2007-09-15, 19:42
|
|
|
Pierwsze słysze o takim wypadku a tym bardziej przypadku...
Jak by powiedział Ferdynand Kiepski "Nie śniło się to najstarszym fizjologom". |
|
|
|
 |
Bugaj
Trener Avek by woops


Zaproszone osoby: 1
Pomógł: 7 razy Dołączył: 26 Cze 2007 Posty: 2888
|
Wysłany: 2007-09-16, 15:20
|
|
|
Tu już chyba trzebaby się skupić na budowie i poszczególnych funkcjach naszego mózgu. Jak widać sami nie wiemy, jakie poszczególne talenty czy też umiejętności kryje ten narząd, ponieważ są gdzieś głęboko ukryte. |
_________________
 |
|
|
|
 |
danek
Młodzik


Dołączył: 14 Gru 2007 Posty: 18 Skąd: Rzeszow
|
Wysłany: 2007-12-14, 14:50
|
|
|
Według mnie najlepsza jest Marma Rzeszów !! |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
Projekty domów |
bukmacherzy |
Zakłady bukmacherskie |
Profesjonal |
Typy bukmacherskie |
Doradcy Finansowi |
Wyniki na żywo |
Kasyno |
Poker |
Wyszukiwarka Alegro |
Poker za darmo |
Polska liga |
Domy, mieszkania, nieruchomości |
Najpopularniejsze na Allegro PL |
serwis zamków |
Online Gambling |
Internet Casinos |
Online Casino Advisor |
Konta osobiste |
sex |
erotyka |
porno |
filmy porno |
czyszczenie dezynfekcja klimatyzacji ozoner |
Domki jednorodzinne |
certyfikat energetyczny Poznań |
pomiary elektryczne Poznań |
świadectwa energetyczne Poznań |
Kartki imieninowe |
gry erotyczne | |
|
|
 |
|
 |